Odpowiedzialność za dług regresowy

Odpowiedzialność spadkobierców za dług regresowy. Gazeta Ubezpieczeniowa, 06.11.2012 r.

Można się spodziewać, że w najbliższym czasie Sąd Najwyższy odniesie się do pytania prawnego, zadanego przez Sąd Okręgowy w Lublinie Wydział II Cywilny Odwoławczy: „Czy zakładowi ubezpieczeń przysługuje w oparciu o przepisy art. 43 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 r. (Dz.U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152) w zw. z art. 922 § 1 k.c. prawo dochodzenia od następców prawnych posiadacza pojazdu mechanicznego zwrotu wypłaconego przez ten zakład z tytułu ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego odszkodowania, jeżeli kierujący posiadacz pojazdu wyrządził szkodę w stanie po użyciu alkoholu i zmarł przed wypłatą odszkodowania przez zakład ubezpieczeń”.
 
Zajęcie stanowiska przez Sąd Najwyższy w tej kwestii będzie miało nie tylko istotne znacznie dla dokonania właściwej i jednoznacznej wykładni wskazanego przepisu, ale również może spełnić ważną funkcję społeczną. Nie można bowiem tracić z pola widzenia faktu, że w sporze z zakładem ubezpieczeń spadkobiercy zmarłego najczęściej znajdują się w znacznie trudniejszym położeniu. Nieznajomość przepisów, w tym przypadku usprawiedliwiona przy tak trudnej interpretacyjnie regulacji, jest niejednokrotnie wykorzystywana przez towarzystwa ubezpieczeń, które zajmują wyraźnie dominującą pozycję.
Należy przypomnieć, że przepisem art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 r. (Dz.U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152) ustawodawca przyznał zakładowi ubezpieczeń, wypłacającemu odszkodowanie dla osoby poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym, uprawnienie do skierowania roszczenia regresowego przeciwko sprawcy wypadku. Możliwość taka występuje jednak tylko w przypadkach ściśle określonych w ustawie, a więc gdy kierujący pojazdem wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii, wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa lub nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym oraz kiedy zbiegł z miejsca zdarzenia.
Wystąpienie jednak z wymienionych przesłanek pozytywnych oznacza, że po zaspokojeniu roszczeń odszkodowawczych osoby poszkodowanej, zakład ubezpieczeń będzie mógł wystąpić do kierującego o zwrot wypłaconych kwot. Uprawnienie takie uzasadnione jest nie tylko zasadami współżycia społecznego na tle zachowania sprawcy wypadku, ale i realizacją funkcji represyjnej i prewencyjnej norm prawnych.
W sprawie, na kanwie której Sąd Najwyższy będzie rozstrzygał przedstawione zagadnienie, ustalony został stan faktyczny (bezsporny), wskazujący, że kierujący, będąc w stanie nietrzeźwości, doprowadził do wypadku komunikacyjnego z udziałem innego pojazdu. Jednocześnie sprawca zdarzenia wskutek doznanych obrażeń poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Dokonując likwidacji powstałej szkody (w tym przypadku rzeczowej i osobowej), zakład ubezpieczeń dokonał wypłaty odszkodowania osobie poszkodowanej, a następnie wystąpił z roszczeniem regresowym do spadkobierców zmarłego sprawcy. Powództwo ubezpieczyciela pozytywnie rozpoznał Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim, uznając, że zobowiązanie do zwrotu wypłaconego odszkodowania na podstawie art. 43 skutecznie weszło w skład masy spadkowej (art. 922 k.c.) i tym samym obciąża osoby z kręgu spadkobierców. Sąd uznał, że roszczenie o naprawienie szkody majątkowej przechodzi na następców prawnych przy jednoczesnym założeniu, że wynika ono z samego czynu niedozwolonego. Apelację od tego rozstrzygnięcia złożyli pozwani, argumentując, że wykładnia językowa przepisu art. 43 prowadzi do odmiennych wniosków.
Stanowisko pozwanych oparte zostało na założeniu, że roszczenie regresowe w omawianej sytuacji nie powstaje z chwilą wyrządzenia szkody przez sprawcę zdarzenia, ale z chwilą wypłaty przez zakład ubezpieczeń odszkodowania. Dopiero wtedy powstaje bowiem nowy stosunek zobowiązaniowy, którego źródło (choć pierwotnie związane z czynem niedozwolonym) wynika wprost z przepisu ustawy. Powstaje zatem z mocy samego prawa w momencie wypłaty odszkodowania, zasadniczo nowa wierzytelność (Dorota Maśniak, Prawo ubezpieczeń gospodarczych – Komentarz, Zakamycze 2005, s. 861). Zaznaczyć przy tym należy, że wynika ona ze stosunku ubezpieczenia, nie zaś z czynu niedozwolonego, i stosować do niej należy ogólne zasady prawa zobowiązań. Jednocześnie istotną cechą roszczenia regresowego jest jego samoistność, wynikająca z faktu dokonania zapłaty przez jedną z osób zobowiązanych z tego czy innego tytułu prawnego (Adam Szpunar, Palestra 7–8/93 Rok XXXVI nr 427–428 Lipiec – Sierpień 1993, Roszczenie zwrotne zakładu ubezpieczeń przeciw kierowcy pojazdu, s. 12–14).
Przy takich ustaleniach należało dokonać oceny, czy roszczenie zwrotne oparte na art. 43 może skutecznie wejść do masy spadkowej po zmarłym sprawcy wypadku. W myśl przepisów art. 922 w zw. z art. 925 k.c. na spadkobierców, z chwilą śmierci spadkodawcy, przechodzą jego prawa i obowiązki, a następcy prawni wstępują w dokładnie taką samą sytuację prawną i faktyczną, która istniała w chwili śmierci spadkobiercy (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 17 kwietnia 2008 r. (sygn. akt I SA/Kr 926/07). Jak wyjaśnił w uchwale z dnia 27 września 1974 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 58/74): „Spadek stanowi ogół majątkowych praw i obowiązków zmarłego (art. 922 § 1 k.c.), skoro zaś otwiera się on z chwilą śmierci spadkodawcy (art. 924 k.c.), to według tej daty określa się stan spadku i według tego stanu nabywa spadkobierca spadek (art. 925 k.c.)”. W konsekwencji przyjęto, że skoro zobowiązanie do zwrotu zakładowi ubezpieczeń wypłaconego odszkodowania nie istniało w chwili śmierci kierującego, to nie mogło skutecznie wejść do spadku, a tym samym obciążyć następców prawnych.
Przy rozstrzyganiu sprawy Sąd Okręgowy w Lublinie powziął wątpliwość co do rozstrzygnięcia i kierując pytanie prawne zaznaczył, że omówione zagadnienie nie było dotychczas przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego, a i w piśmiennictwie brak jest pogłębionej analizy tego problemu. Uzasadniając przedstawione pytanie Sąd wskazał, że stanowisko pozwanych o braku odpowiedzialności za zobowiązanie względem zakładu ubezpieczeń będzie uzasadnione w przypadku uznania, że najistotniejszą cechą roszczenia regresowego jest jego samoistność. Dopiero bowiem zapłata przez jedną z osób zobowiązanych rodzi odpowiedzialność drugiej. Takie założenie można również znaleźć w treści wyroku z dnia 12 lipca 1968 r. (sygn. akt I CR 265/68, OSNCP 1969, nr 7–8, poz. 138), zgodnie z którym: „O powstaniu roszczenia regresowego decyduje nie chwila wyrządzenia szkody przez jej bezpośredniego sprawcę, lecz chwila naprawienia jej przez jednego z dłużników solidarnych przez zapłatę poszkodowanemu należnego mu odszkodowania (art. 147 k.c., art. 441 § 3 k.c.)”.
Na poparcie tezy o wyraźnej samoistności zobowiązania zwrotnego można przywołać uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2005 r. (sygn. akt: III CZP 83/05), w której Sąd wyjaśnia, że związek pomiędzy żądaniem naprawienia szkody wynikającej z czynu niedozwolonego a roszczeniem regresowym ma charakter wyłącznie zewnętrzny i „nie jest wynikiem przejścia z mocy prawa na zakład ubezpieczeń roszczeń ubezpieczającego przeciwko sprawcy wypadku (art. 828 § 1 k.c.) ani wstąpieniem w prawa zaspokojonego wierzyciela (art. 518 k.c.), lecz stanowi realizację odrębnego roszczenia, przyznanego ubezpieczycielowi z mocy ustawy”. W związku z tym, dla obu roszczeń odmiennie należy liczyć termin przedawnienia. Sąd Najwyższy zaznaczył, że nie może być mowy o przypisaniu do roszczeń regresowych terminów przedawnienia wynikających z art. 4421 k.c., ale należy stosować trzyletni termin (liczony od dnia wypłaty odszkodowania) wynikający z art. 118 k.c. in fine i związany z prowadzoną przez zakład ubezpieczeń działalnością gospodarczą.
Za przyjęciem przeciwstawnego stanowiska w ocenie Sądu przemawia z kolei zasada prawa spadkowego, stanowiąca, że do długów spadkowych należą również te, które co prawda nie istniały za życia spadkodawcy, ale powstały w chwili otwarcia spadku lub później. Nie można przy tym pominąć faktu, że wierzytelność regresowa jest determinowana przez wierzytelność podstawową, powstającą w chwili zdarzenia i zobowiązującą do naprawienia szkody. Tym samym, skoro spadkobiercy wstępują w taką samą sytuację faktyczną i prawną, dopuszczalne jest również przyjęcie, że roszczenie takie wejdzie w skład spadku. Sąd Okręgowy, przy ocenie całokształtu omawianego zagadnienia na gruncie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, wskazuje na bardzo szeroką odpowiedzialność gwarancyjną zakładu ubezpieczeń, której korelatem jest właśnie roszczenie zwrotne.
Podejmując rozważania o tym, które ze stanowisk należy uznać za słuszne, opowiadam się zdecydowanie za uznaniem, że w przypadku, gdy śmierć sprawcy zdarzenia nastąpiła przed wypłatą odszkodowania, to zakładowi ubezpieczeń nie przysługuje uprawnienie do domagania się jego zwrotu od spadkobierców zmarłego. Świadczy o tym w pierwszej kolejności treść przepisu, który interpretowany literalnie, prowadzi do wniosków, że zobowiązanie zakładu ubezpieczeń nie może powstać przed wypłatą odszkodowania. Jednocześnie, jeżeli zobowiązanie takie powstaje z mocy samego prawa w chwili tej wypłaty, to nie wchodzi do spadku po zmarłym sprawcy wypadku. Należy również zwrócić uwagę, że nie tylko ten rodzaj wykładni świadczy za takim stanowiskiem. Nie można bowiem tracić z pola widzenia motywacji ustawodawcy dla wprowadzenia przepisu art. 43. Skoro bowiem w swojej istocie ma on spełniać funkcję prewencyjną i represyjną, to jego cel z chwilą śmierci kierującego de facto odpada. Z pewnością swoiste ukaranie rodziny zmarłego nie doprowadzi do realizacji tej funkcji. Również zatem i wykładnia celowościowa omawianej regulacji wskazuje, że spadkobiercy nie powinni odpowiadać za skutki zachowania sprawcy zdarzenia.
Na marginesie należy wskazać, że zobowiązanie, o którym mowa w art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, ma charakter majątkowy i nie należy go łączyć z regulacją art. 922 § 2 k.c., stanowiącą, że „Nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą, jak również prawa, które z chwilą jego śmierci przechodzą na oznaczone osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami”. Wyjaśnił to również Sąd Okręgowy podnosząc, że zalicza się do nich tylko te prawa podmiotowe, które zaspokajać mają interes jednostki i których treść zależy od osobistych potrzeb podmiotu prawa, jak również kiedy wartość świadczenia zależy od osobistych przymiotów dłużnika. W konsekwencji kwalifikacja roszczenia zwrotnego (mającego bez wątpienia charakter majątkowy), choć spełnia funkcję represyjną i prewencyjną, nie należy do katalogu praw i obowiązków ściśle związanych z osobą spadkodawcy.
Podsumowując przedstawioną problematykę należy wskazać, że wyjaśnienie spornych kwestii będzie miało kluczowe znaczenie dla ustalenia jednolitej wykładni obowiązujących przepisów, a tym samym uregulowania sytuacji prawnej spadkobierców sprawców zdarzenia. Niewątpliwie podstawową zasadą systemu prawnego jest jego stabilność, oparta na jasnym i zrozumiałym formułowaniu przepisów, a w przypadku pojawiających się wątpliwości na ich jednoznacznej interpretacji. Z tych właśnie względów zajęcie stanowiska przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do omawianego zagadnienia należy uznać za pilnie oczekiwane.